13 mar 2007

HGW w TVP3 po werdykcie TK.

Ponad godzinę temu Pani Prezydent udzieliła wywiadu TVP3.

Mówiła, że była celem ataku politycznego, wywierano na nią presję, Premier kłamał (zmienione po dwóch sekundach na "minął się z prawdą"), rząd manipulował statystykami, że ustawa to nie jest prawo itp.

Żadna nowość, ale warto przypomnieć Pani Prezydent, że Trybunał zakwestionował zgodność przepisów ustawy z konstytucją a nie dokonał jeszcze jej kanonizacji. Nie ten urząd.

To, co jednak uważam za ciekawe w perspektywie tego, co słyszeliśmy od HGW przez ostatnie 2 miesiące to prawdopodobna nowa wersja wydarzeń.

Pani Prezydent przekonywała, że od samego początku (jako profesor prawa) była pewna, że przepisy nie są zgodne z konstytucją. Nie ma już ani słowa o tym, że nie musiała składać oświadczenia, ponieważ jej maż nie prowadzi działalności gospodarczej w Warszawie, co było fundamentem jej wersji wydarzeń od stycznia. I ma wrażenie, że ten wątek już nie powróci.

Dlaczego?

Oto fragment z poniedziałkowej Wyborczej.
W dodatku sama Hanna Gronkiewicz-Waltz, składając oświadczenie, zeznała, że jej mąż prowadzi działalność gospodarczą. Zdanie zmieniła dopiero, gdy wojewoda pod koniec stycznia wytropił opóźnienie.
Źródło: Iwona Szpala, Jan Fusiecki, Sto dni Hanny Gronkiewicz-Waltz bez wielkiego sukcesu, GW

28 Grudnia Pani Prezydent złożyła oświadczenie (wzór poniżej), w który poświadczyła, że jej mąż prowadzi działalność gospodarczą na terenie Warszawy. Kiedy okazało się, że spóźniła się ze złożeniem oświadczenia to przed kamerami oświadczyła, że maż nie prowadzi działalności gospodarczej na terenie Warszawy.

Albo minęła się z prawdą w swoim oświadczeniu z grudnia (o konsekwencjach tutaj), albo, kiedy mówiła, że mąż nie prowadzi działalności Warszawie. Obie możliwości są dla niej kompromitujące.

O to również warto HGW pytać, kiedy skończy się świętowanie sukcesu i przyjdzie podsumowywać sprawę z oświadczeniami.


5 komentarzy:

S. Flores pisze...

Zgadzam się, że historia z *nie prowadzeniem działalności* wydaje się naciągana. Ja również podejrzewam, że ta rozpaczliwa linia obrony została odkryta dopiero po fakcie i nie dowierzam słowom HGW, która miała ponoć rozmyślnie składać oświadczenie męża *na wszelki wypadek*.

Tym niemniej sprawa nie zafunkcjonowałaby w mediach, gdyby HGW nie przygotowała sobie z grubsza przynajmniej trzymającej się kupy teorii. Jaka to teoria? Proszę przypomnieć sobie konferencję prasową HGW na której pierwszy raz powiedziała, że nie musiała tego oświadczenia składać. HGW przeczytała ustęp ustawy i zwróciła uwagę, że ustawdawca rozróżnił *prowadzenie* i *wykonywanie* działaności gospodarczej. Zwracam uwagę, że w dość podobny sposób bronił się pod konie 2005 roku Dorn, który zapomniał, że ma zarejestrowaną działalność, której jak twierdził nigdy nie *wykonywał*.

jigsaw pisze...

"miną się z prawdą..."
ręcę opadywają..

pretm pisze...

poprawione

Anonimowy pisze...

No to te wszystkie krętactwa trzeba zgłosić do prokuratury - jakiś paragraf się znajdzie.

Pretm. Czy wiadomo coś o losach poprzedniego zgłoszenia do prokuratury? - przypominam że chodziło o ciężką zbrodnię nie poinformowania prokuratury o bezprawnym przerwaniu obrad przez koleżankę radną.

Anonimowy pisze...

Cała prawda o OSWIADCZENIU MAJATKOWYM HGW
http://piotrgrodecki.salon24.pl/index.html

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.