5 lut 2007

Kampania wyborcza burmistrzów i HGW z metrem w tle.

Taka oto informacja pojawiła się przy okazji konferencji prasowej o decentralizacji.
Obecni na konferencji burmistrzowie 18 warszawskich dzielnic zapowiedzieli, że zwrócą się do Pani Prezydent z prośbą o wystosowanie pisma do wicepremier, ministra finansów Zyty Gilowskiej o przeznaczenie w trybie art. 134 ustawy o finansach publicznych kwoty 90 mln zł z ogólnej rezerwy Budżetu Państwa na finansowanie I linii metra w stolicy.

Burmistrz Dzielnicy Bielany Zbigniew Dubiel przypomniał, że w budżecie państwa na 2007 r. nie znalazły się środki na budowę warszawskiego metra. Zatem wszyscy burmistrzowie poparli pisemną inicjatywę wsparcia budowy I linii metra. – W związku z tym wczoraj zostało złożone pismo do Kancelarii Premiera proszące o znalezienie możliwości na wsparcie budowy warszawskiego metra – dodał.
Link do strony.

Po pierwsze burmistrzowie chyba nie za bardzo zdawali sobie sprawę ile wynosi rezerwa ogólna budżetu Państwa.
Minister finansów Zyta Gilowska skrytykowała apel warszawskich burmistrzów, by na metro w tym roku dać 90 mln zł z budżetu państwa. Sejmowa Komisja Finansów, mimo zapowiedzi posłów PO, nie zajęła się w piątek tą sprawą. Posłowie PiS komentowali, że apel jest absurdalny. Burmistrzowie wnioskowali bowiem, by pieniądze pochodziły z rezerwy ogólnej państwa, która wynosi... 90 mln zł. To rezerwa m.in. na klęski żywiołowe. Posłowie zwracali uwagę, że metro nie wykorzystało w ubiegłym roku 100 mln zł.
Źródło: Izabela Kraj, Apel o metro odrzucony, Rzeczpospolita, link do strony.

Gdyby cała rezerwa poszła na metro i zdarzyła się jakaś klęska żywiołowa to Platformersy będą pierwsi do krzyczenia gdzie są pieniądze:)

Proponowałbym, aby burmistrzowie zanim zaczną grzmieć o dodatkowe pieniądze z rezerwy powinni zgłaszać swoje żale do HGW. To ona zapowiadała, że z pomocą PO w Sejmie będzie walczyć o sprawy Warszawy. I kiedy trzeba było zgłaszać poprawki o dodatkowe pieniądze na metro to nie słyszałem o jej zaangażowaniu. Poprawkę o dodatkowe pieniądze na ten cel składało SLD, ale podając mało realne źródła ich pochodzenia została odrzucona.

Zły PiS nie dał pieniędzy na metro, więc Hania nie może wywiązać się z obietnic. Klasyka.

Tylko czy HGW jest uprawniona do płaczu o dodatkowe pieniądze?

Wyjaśnienia Grażyny Gęsickiej, Minister Rozwoju Regionalnego:
W odpowiedzi na zarzuty władz miasta Warszawy, jakoby Stolica nie otrzymywała wsparcia na budowę metra oświadczam, iż środki na ten cel - w kwocie pozwalającej zarówno na dokończenie pierwszej linii metra, jak i budowę drugiej - zostały przyznane już w ubiegłym roku i pochodzą z funduszy Unii Europejskiej.

Na dokończenie budowy pierwszej linii metra warszawskiego Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przyznało w lipcu 2006 r. 88 mln euro. Fundusze te pochodzą z krajowego programu Transport i stanowią połowę środków niezbędnych do dokończenia inwestycji. Pozostałą część - zgodnie z unijnymi zasadami - zapewnia jednostka samorządu terytorialnego odpowiedzialna za realizację projektu. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że Miasto Warszawa ma na ten cel zabezpieczoną odpowiednią ilość środków własnych.

Ponadto Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zarezerwowało, a Rada Ministrów zatwierdziła kwotę 900 mln euro na realizację budowy drugiej linii metra. Inwestycja ta znajduje się w wykazie przedsięwzięć infrastrukturalnych, kluczowych z punktu widzenia rozwoju całego kraju - i jako taka będzie współfinansowana ze środków pochodzących z programu krajowego Infrastruktura i Środowisko.

Przyznanie środków na budowę warszawskiego metra w ramach programów krajowych stwarza dla Mazowsza możliwość realizacji nawet dwukrotnie większej liczby innych projektów w ramach ZPORR i Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Mazowieckiego, niż byłoby to możliwe w przypadku, gdy inwestycja związana z budową metra musiała by być dofinansowywana z programów regionalnych.
I jeszcze wypowiedź premier Gilowskiej:
Odniosła się również do wystąpienia o przekazanie dodatkowych środków na budowę warszawskiego metra. "Metro warszawskie jest uwzględnione w rezerwach celowych budżetu państwa. Szczegóły dotyczące dofinansowania będą zawarte w kontrakcie wojewódzkim obecnie negocjowanym przez Ministra Rozwoju Regionalnego"- przypomniała prof. Gilowska.
Jeżeli pieniądze są to niech HGW zabiera się do budowy a nie do udawania wielkiej skrzywdzonej przez zły rząd. I proponowałbym przestać się wysługiwać burmistrzami w kampanii wyborczej.

PS. Nowe wpisy pojawią się za kilka dni. Z góry dziękuję za cierpliwość.

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Piękne podsumowanie kłamstw. Zastanawiam się tylko jak ta biedna Warszawa wytrzyma bez metra, skoro pani bufetowa nawet oświadczenia w terminie złożyć nie potrafi... :-)

boguslaw pisze...

Trafiłem "tranzytem" na ten blog, no i proszę miła niespodzianka: bieżące informacje o mojej "ulubionej" Hanulce Walczykowej zwanej dalej prezią WALTZsawy, a nAwet jak niektórzy złośliwcy zwą nasza stolicę od czasu wyboru: WAŁSZAWY.
Pozdrawiam serdecznie Autora bloga,

marek z darek pisze...

ale dlaczego ona jest nazywana "bufetowa"??? prowadziła kiedyś jakiś bufet czy czemu? prosze o info.

Anonimowy pisze...

podobno ksywa powstała w Londynie...

Anonimowy pisze...

W Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju była v-ce prezesem ds. administracji i miała pod sobą m.in. stołówkę pracowniczą. Według słów ówczesnych współpracowników ta stołówka zajmowała jej sporo czasu i uwagi - być może jakieś kontacje z przeszłości ;-) W każdym bądź razie w PO nazwano ją od tego Bufetowa. Inny przydome to Dosia.

marek z darek pisze...

dzieki za wyjasnienie.

Anonimowy pisze...

Proszę autora bloga o wyjaśnienie: kto jest autorem zdjęć umieszczanych na tej stronie?

Anonimowy pisze...

eeee zaraz... tyle że rok 2006 upłynął w Warszawie pod znakiem Pisowskich komisarzy. Komisarze nie wykorzystali kasy w ub. roku i to jest wina bufetowej?

krakus pisze...

PRETM gdzie jestes, masz urlop?
Brak mi nowych tematow... wracaj szybko i napisz cos nowego... pozdro...

Ciemny ludek pisze...

"Minister finansów Zyta Gilowska skrytykowała apel warszawskich burmistrzów, by na metro w tym roku dać 90 mln zł z budżetu państwa. Sejmowa Komisja Finansów, mimo zapowiedzi posłów PO, nie zajęła się w piątek tą sprawą. Posłowie PiS komentowali, że apel jest absurdalny. Burmistrzowie wnioskowali bowiem, by pieniądze pochodziły z rezerwy ogólnej państwa, która wynosi... 90 mln zł. To rezerwa m.in. na klęski żywiołowe. Posłowie zwracali uwagę, że metro nie wykorzystało w ubiegłym roku 100 mln zł."

Zwracam uwagę na ostatnie zdanie cytatu z "Rzepy". Czy to też wina PO i Gronkiewicz-Waltz, że poprzednie władze nic nie zrobiły aby wykorzystać te pieniądze??? Czy to nie absurd i hipokryzja, że to posłowie PiS zwracają uwagę na niewykorzystane środki, zapominając kto decydował o ich rozdysponowaniu.

Anonimowy pisze...

Nic nowego - ta strona działa na takiej zasadzie. Wstyd!!!

pretm pisze...

"Czy to też wina PO i Gronkiewicz-Waltz, że poprzednie władze nic nie zrobiły aby wykorzystać te pieniądze???"

Nie jest winą HGW, że pieniądze nie zostały wykorzystane. Jaki jest tego powód, nie wiem.
Wina HGW polega na trąbieniu o pieniądze z wykorzystaniem burmistrzów, które już zostały przyznane.

pretm pisze...

"Nic nowego - ta strona działa na takiej zasadzie."

Tak, ta strona jest efektem spisku przeciw HGW, który został zaplanowany 20 lat temu.
Dzięki szczegółowo zaplanowanej akcji manipulacyjnej udaje mi się fabrykować wiadomości podawane przez GW, Dziennik i Rzeczpospolitą.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.