12 sty 2007

List w sprawie Julii Pitery.

Kiedy pisałem o Julii Piterze cytowałem artykuł z tygodnika "POŁUDNIE Głos Mokotowa i Ursynowa", gdyż dosyć często pojawiał się w komentarzach.
Chciałbym podać link do dwóch artykułów przytaczanych w komentarzach na różnych forach z tygodnika "POŁUDNIE Głos Mokotowa i Ursynowa" i których autorem ich jest Andrzej Rogiński.
Tak jak pisałem nie znalazłem sprostowania na stronach Pani Poseł i żadne wyjaśnienia nie pojawiły się w poście. Mój błąd, bo nie znałazłem wyjaśnienia, które było.

Wczoraj otrzymałem link od Pana Jakuba Pitery do Listu w sprawie Julii Pitery z http://prawica.net/node/3172 Oto list z tego adresu w całości:
Szanowni Państwo,

W pełni rozumiem, że jako portal nie ponosicie odpowiedzialności za treść niektórych wypowiedzi jego gości. Tym niemniej, bardzo bym prosił o zwrócenie uwagi osobom, które powołują się na artykuł z tygodnika "Południe" w ramach dyskusji "Julia Pitera na Prezydenta", że tekst był nie tylko całkowicie sprzeczny z faktami, ale również z podstawową wiedzą prawną.

Odnosząc się do sformułowanych w nim zarzutów pragnę zauważyć, że temat był podnoszony przez tak "szacowne" media jak "Nie" oraz "Trybuna". Pisał o nim również "ŻW" (jednak już po przejęciu kontroli na Domem Prasowym przez Michała Sołowowa). Na zakończenie dodam tylko, że ze względu na korzystny dla moich rodziców wyrok:

- w sprawie cywilnej (zobowiązujący Prezydenta m.st. Warszawy do przeniesienia własności mieszkania, za które została zapłacona cena wskazana w treści wcześniejszego porozumienia),

- wyrok w sprawie karnej (w którym stwierdzono, że zaangażowani w sprawę urzędnicy dopuścili się nieprawidłowości, zaś postępowanie w sprawie administracyjnej było prowadzone w sposób pełen złej woli)

oraz

- decyzję administracyjną PINB (w której stwierdzono, że nie nie dopuszczono się samowoli budowlanej) przeciwko panu Rogińskiemu został skierowany pozew. Posiedzenia są jawne, tak więc każdy może w nich uczestniczyć.

Na marginesie dodam tylko, że wczoraj zakończyła się przedostatnia (10 z rzędu) sprawa karna mojej Mamy, która toczyła się z oskarżenia prywatnego pana Ziółkowskiego (radnego SLD, osobę zamieszaną w mataczenie z ramienia WUSW w sprawie Przemyka).

Choć nie wprost, to w innym artykule pan Rogiński również napisał o tej sprawie, jako przykładzie "nagannego" zachowania mojej Mamy. Nie raczył jednak już napisać, że tak samo jak wszystkie poprzednie (sprawy z powództwa bądź oskarżenia prywatnego pp: Foglera, Zamojskiej, Echo Investment, Rasińskiego, Spółdzielni Dembud) oraz oskarżenia publicznego (niewpuszczenie inspektorów nadzoru budowlanego do mieszkania), również ta sprawa została wygrana.

Z poważaniem,

Jakub Pitera

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.