24 sty 2007

Co mają wspólnego oświadczenia HGW z wieśmakami?

Na zadane w tytule pytanie nie znam odpowiedzi, ale Julia Pitera w TVN24 w jednym zdaniu wymieszała sprawę oświadczeń HGW, sprawę wieśmaków i wykorzystanie przez dyrektora MSWiA policjantów jako kierowców jego prywatnej taksówki.

Należałoby spytać o co chodzi Pani Poseł, bo inaczej cała dyskusja zmieni się w "może i HGW czegoś nie dopatrzyła, ale za to PiS chce nam wprowadzić dyktaturę".

Kilka komentarzy zebranych w ciągu dnia:

Julia Pitera.

Skutki będą absolutnie niewspółmierne do skali przewinienia - mówiła na antenie TVN24 Julia Pitera, posłanka Platformy Obywatelskiej. - Pamiętajmy, że dzień regulaminowego złożenia oświadczenia majątkowego męża prezydent Gronkiewicz-Waltz poprzedzały święta.

- Sytuacja jest paradoksalna. Z dwóch oświadczeń jedno złożone zostało osiem dni za wcześnie, a drugie dwa dni za późno. Przypuszczam, że gdyby podobna sytuacja dotyczyła prezydenta PiS-owskiego, w ogóle nie byłoby sprawy - powiedziała Pitera. O zamieszaniu w ogóle pewnie byśmy się nie dowiedzieli, ponieważ wojewoda jest z PiS-u.

- Celem PiS-u jest pokazanie, że "może wszystko" - stwierdziła posłanka PO. Przypomniała, że przepis dotyczący oświadczeń wprowadzono w pośpiechu, razem z zanegowanym przez Trybunał Konstytucyjny systemem blokowania list wyborczych. - Nie myśmy dokonywali zmian w ustawie, my protestowaliśmy - powiedziała Pitera.

- PiS może teraz wprowadzić komisarza, a następnie zmienić prawo tak, aby rządził on przez najbliższe cztery lata - powiedziała posłanka PO. - Po PiS-ie można się spodziewać wszystkiego. Dla nich system prawny jest jak plastelina, lepiona tak, aby było wygodniej.

Skoro dla PiS "system prawny jest jak plastelina" to jak oceniać Platformę, która chce w dwa dni przeforsować ustawę o abolicji dla HGW i innych samorządowców?
Czy ktoś jeszcze jest w stanie oprócz Pani Pitery uwierzyć, że ten restrykcyjny przepis został wprowadzony przez PiS, jako pułapka na HGW?

Jan Rokita:

"Będzie wojenka na bazie kretyńskiego przepisu" - powiedział Jan Rokita w rozmowie na antenie radia TOK FM, komentując ewentualne wybory po wygaśnięciu mandatów radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów z powodu niezłożenia w terminie oświadczeń majątkowych.

"Na te wybory wydamy 100, 200, może 300 mln z publicznych pieniędzy" - powiedział Rokita, dodając, że na wybory Warszawie "może pójdzie 15 procent uprawnionych".
Wybory świętem demokracji? Kretyński przepis za którym Jan Rokita głosował?

I na koniec głos z mediów czyli komentarz Rafała Zakrzewskiego w Wyborczej. Dobra zapowiedź retoryki, którą będą stosować sojusznicy HGW:
Ta zagrywka Prawa i Sprawiedliwości podważa wolę wyborców. Powtórka wyborów to bardzo niebezpieczny precedens. Gdy to się raz zrobi, każdy następny przyjdzie łatwiej.
Czekam tylko, kto pierwszy użyje tytułu "Dyktatura u bram":)

A już bardziej serio to sprawa z oświadczeniami jest jednym z lepszych przykładów jak próbuje się za pomocą (i z pomocą) mediów narzucić interpretację, która na bazie podstawowych faktów nie jest zgodna z prawdą. Przechodzi się gładko nad kitem, który wciskają niektórzy (np. poseł Kalisz) politycy o spisku PiSu, a dziennikarze, nawet tacy jak Michał Karnowski przytakują.

14 komentarzy:

mamablues pisze...

Załamałam się dzisiaj, kiedy koleżanka prawniczka (fakt, że zajmuje się prawem biznesowym, a nie samorządowym) zapytala mnie, czy istnieje podstawa prawna do wygaśnięcia mandatu. temat wziął się stąd, że zaproponowała sprawdzenie deklaracji majątkowych posłów i ministrów. A dziewczyna mieszka i pracuje w Warszawie.
Jeśli takie osoby dają się zmanipulować mediom, to faktycznie czarno widzę wynik tych wyborów.
PS. Sama prawnikiem nie jestem.

pretm pisze...

Jeszcze chwila a wszyscy będą wierzyć, że to Premier podjął samodzielną decyzję, że pozbawia HGW prezydentury.

Anonimowy pisze...

W sumie to do całej sprawy proponuję wszystkim podchodzić z dużą rezerwą. Nie wiadomo jaki będzie wyrok sądu. Z terminem "miejsce wykonywania działalności gospodarczej" jest bardzo dużo zamętu w praktyce. Ustawa o swobodzie działalności gospdarczej mówi o "prowadzeniu działalności gospodarczej" a w związku z tym czymś innym niż "wykonywanie działalności gospodarczej". Jeżeli przepisy posługują się dwoma pojęciami, to nie można nadawać im tego samego znaczenia. Nie jest zatem bezzasadna argumentacj, że przepis mówi o faktycznym miejscu prowadzenia działalności gospodarczej. Argumenty MSWiA są kompletnie nie przekonywujące bo to, który US jest właściwy i co jest w rejestrze jest rzeczywistości pozbawione znaczenia z punktu widzenia faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej. W pierwszej połowie lat 90-tych większość dużych korporacji było zarejestrowanych w Pcimiach, bo tam była łatwiej i szybciej dostawały wpis. Swoje faktyczne siedziby i rzeczywistą działalność prowadziły w Warszawie. W Pcimiach były tylko wynajete pomieszczenia, na których wisiały tabliczki. Zresztą jest tak jeszcze po dziś dzień. Miejsce prowadzenia działalności gospodarczej (Siedziba) podaje się w rejestrze tylko wyłącznie w celach podatkowych i zapenienia bezpieczeństwa obrotu (np. adres do doręczeń, informacja dla wierzycieli). Zresztą polecam wszystkim forumowiczom poczytanie orzecznictwa sądów administracyjnych.

Jest jeszcze jeden argument. Gdyby podejść do sprawy w ten sposób jak chce MSWiA, że decyduje jednak rejestrowe miejsce prowadzenia działalności gopsodarczej, wówczas wystarczyłoby Waltzowi przerejestrować siedzibę np. do Otwocka i w najlepsze prowadzić faktyczną działalność w Warszawie. Sytuacja byłaby paradoksalna, jego zona nie musiałaby składać oświadczenia, on sam w najlepsze prowadziłby działalność a obywatele nic by o tym nie wiedzieli, czyli nici z walki z korupcją i transparentności.

W rezultacie jest dokładnie 50% szansy, że sąd zaakceptuje linię PO. Ich argumentacja nie jest pozbawiona podstaw a Kulesza, Piotrowski nie są głupi żeby wygadywać bzdury do kamery. Lepiej zatem nie krzyczeć "hurrra", bo wszyscy mogą się później zdziwić. Dlatego warto poczekać z jakimikolwiek opiniami na wyrok sądu. Zastanwiam się jakie będą reakcje przegranej strony? :)))

Oczywiście rozumiem, że jakakolwiek próba chłodnej argumentacji prawnej i nawoływanie do wstrzemięźliwości nie jest w Polsce mile widziane. W końcu żyjemy w czasach sprawiedliwości ludowej.

Anonimowy pisze...

Zaraz, zaraz ktoś w blogu pisze bzdury. PiS też chce abolicji:

http://fakty.interia.pl/kraj/news/w-piatek-waltz-bedzie-sie-tlumaczyc,862345,3

ckwadrat pisze...

Nie mogę jeszcze tchu złapać po tych wszystkich manipulacjach, które dzisiaj usłyszałem, a po przeczytaniu tej karierowiczki Pitery po prostu mnie już krew zalała. Że powazni politycy mogą używać argumentów zupełnie od czapy, że dziennikarze to powtarzają, że w zasadzie wszystkimu jest winny PiS........ Trzymajcie mnie bo nie wytrzymam!!!!!!!!!!!!!!!!
PS. Merytorycznie wypowiem się, jak ochłonę.

Anonimowy pisze...

Powyższe długie uzasadnienie "anonymousa" już było, tylko w krótszej wersji, że "2 to czasem jest więcej niż 100". Wszyscy wiemy o co chodzi, że Hania nie doczytała kiedy trzeba złożyć to oświadczenie, a gdy sprawa wyszła na jaw, to pogrążyła się i ośmieszyła kolejnymi "wyjaśnieniami". Gdyby nie te kolejne błazeńskie "oświadczenia", to można by machnąć ręką, ale chyba nie można machnąć ręką na wprowadzanie ludzi w błąd, straszenie rządu "kwitami", wystawianie kolejnych dyspozycyjnych profesorów, którzy opowiadają o spóźnieniu na samolot do Londynu i całą tę farsę, która ma miejsce od paru dni. Taka pani prezydent nie jest Warszawie potrzebna. Pokazała, że nie zna prawa, nie potrafi go zrozumieć nawet po wskazaniu konkretnych przepisów, nie potrafi zorganizować swojej pracy, odkłada ważne sprawy na ostatnią chwilę, nie potrafi przyznać się do błędu.

ckwadrat pisze...

PPS. cała sprawa z Bufetową ujawnia po raz kolejny skrajny cynizm, podłość i manipulacje, do jakich zdolni są politycy PO i sprzyjający im dziennikarze.

Anonimowy pisze...

"Że powazni politycy mogą używać argumentów zupełnie od czapy"

Jak widać mogą ich także używać pożal się Boże profesorzy.

Anonimowy pisze...

Nie "profesorzy" ale "profesorowie" dumny Polaku

Anonimowy pisze...

Mnie z kolei bardzo znieslaczylo zwalanie winy na urzednikow, do ktorego dzisiaj po raz kolejny na konf pras uciekala sie HGW. To zupelnie ponizej wszelkiego poziomu.

pretm pisze...

"Trzymajcie mnie bo nie wytrzymam!!!!!!!!!!!!!!!! "

Spokojnie spokojnie, nerwy przydadzą się jak nas będą przekonywać, że jednak prawo może działać wstecz, jeżeli się ładnie poprosi.

pretm pisze...

"Mnie z kolei bardzo znieslaczylo zwalanie winy na urzednikow, do ktorego dzisiaj po raz kolejny na konf pras uciekala sie HGW. To zupelnie ponizej wszelkiego poziomu."

Przegapiłem ten kawałek. Ale mam nadzieję, że egzekucji na Bankowym nie planuje.

mamablues pisze...

anonymous,
dopuszczalna jest forma zarówno "profesorzy" jak i "profesorowie", ale ta druga wyraża większy szacunek.
http://so.pwn.pl/lista.php?co=profesor
W tym przypadku zatem "profesorzy" pojawili się w odpowiednim kontekście:)

Anonimowy pisze...

Jaka jest definicja abolicji?
Wydaje mi się ze abolicja to wtedy kiedy nakłania się tych co popełnili wykroczenia do ujawnienia się i w takiej sytuacji mogą zostać potraktowani ulgowo.
W tym przypadku powinno sie mowic o amnesti, sęk w tym że amnestia dotyczy tych co zostali skazani...
I jaki profesorek to rozwiaze?

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.