17 gru 2006

Włodzimierz Paszyński, czyli o edukacji bez Giertycha.

Na początku Grudnia, gdy ogłoszono oficjalnie, że za edukację w ratuszu odpowiadał będzie Włodzimierz Paszyński współautor hasła "szkoła bez Giertycha" miałem kilka wątpliwości:
Czy mamy to rozumieć jako oficjalne wypowiedzenie wojny Giertychowi i przejście warszawskich szkół do opozycji wobec Ministerstwa Edukacji?

I co ma oznaczać w praktyce "szkoła bez Giertycha"?
Wątpliwości nadal pozostają, ale część swoich zamiarów wobec warszawskich szkół Włodzimierz Paszyński ogłosił w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

Pełny wywiad dostępny jest tutaj a kilka wybranych fragmentów zamieszczam poniżej.
Renata Czeladko: Co to znaczy "edukacja bez Giertycha"? Z tym hasłem szedł do wyborów Marek Borowski, lider SdPl. Zapowiadał, że gdy wygra, Pan zajmie się oświatą w mieście. Borowski nie wygrał, ale Pan i tak będzie się zajmował warszawskimi szkołami. Hasło nadal aktualne?

Włodzimierz Paszyński: To hasło było skrótem - nie chodziło o Giertycha osobiście, tylko o pomysły ekipy, którą on kieruje. To lansowanie wychowania represyjnego. Na tyle dramatyczne, że trzeba robić wszystko, by takie pomysły nie były realizowane. W trosce o nasze dzieci.
Ale wątpliwości ma też sama Pani Redaktor.
Renata Czeladko: Mam wrażenie, że hasła "edukacja bez Giertycha" nie można wprowadzić w życie, bo sam Pan mówi, że nie można ignorować ministerialnych ustaw, rozporządzeń. A na początku rozmowy deklarował Pan, że to hasło nadal aktualne.

Włodzimierz Paszyński: Zapewniam, że jest aktualne. Prezydent nie jest od tego, żeby pilnować szkół. Przez osiem lat z grupką przyjaciół wydawaliśmy "Tu teraz", pismo oświaty niezależnej. Pisaliśmy, że sprzeciwiamy się wychowaniu represyjnemu w szkole ideologicznej.
A Giertych proponuje tylko represyjne działania, które jego zdaniem uzdrowią sytuację. I co? Ja teraz mam napluć swojej biografii w twarz?
Pomimo tego, pytania redaktor Renaty Czeladko nie pozostawiają złudzeń, jakie są oczekiwania Wyborczej wobec nowego wiceprezydenta.
Jakie ma pomysły na powstrzymanie pomysłów ministra Giertycha?

Będzie Pan tamą dla pomysłów Giertycha?

Jeśli w życie wejdzie prawo nakazujące wprowadzenie mundurków, stanie Pan po stronie szkół, które nie będą chciały tego zrobić?

A rozsądne jest narzucanie mundurków?
Wyobrażam sobie ten błysk nadziei w oczach redaktorów GW, że oto Pan Paszyński na białym koniu wjeżdża do Warszawy i ratuje przed złym Giertychem. Piękna bajka.

Tylko czy konflikt z władzą centralną, do którego zagrzewa Wybiórcza wyjdzie na zdrowie warszawskiej edukacji?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.