4 gru 2006

W Rzeczpospolitej o audycie, który zleci HGW.

W Rzeczpospolitej artykuł o audycie stołecznej administracji, jaki chce zlecić Pani Prezydent.
"Gdy zostałam prezesem NBP, również zleciłam taki zewnętrzny audyt, który wykazał, jacy pracownicy i jakie stanowiska są niezbędne i racjonalne, a jakie należy zlikwidować. Ta metoda się sprawdziła w banku, chcę, więc skorzystać z tego sposobu w mieście - mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz".

"Posłanka PO Julia Pitera, była radna miasta i była szefowa polskiego Transparency International, jest zagorzałą zwolenniczką audytu. - Takie badanie pokazałoby zasadność tworzenia kolejnych biur i wydziałów w urzędzie. Dałoby analizę skarg, które dziś wpływają masowo do ratusza, ale których nikt nie analizował ani nie wyciągał z nich wniosków.
Miałoby wskazać, dlaczego dotychczas urząd jest niewydajny. Czy to wina złych procedur, obiegu dokumentów, podziału pracy czy może złego doboru ludzi?"

"Pitera zwraca uwagę, że podobny audyt wykonał burmistrz jednej z gmin w Wielkopolsce. - Oprócz skomplikowanych wniosków dotyczących mechanizmów zarządzania pojawiły się także proste wnioski: że wystarczyło zamienić miejscami dyrektorów dwóch wydziałów, a zaczęli pracować wydajniej - mówi Pitera. "
Dwie uwagi. Pani Poseł już zdecydowała, że badanie "miałoby wskazać, dlaczego dotychczas urząd jest niewydajny". Sprawa jasna, bo Pani Pitera o instytucji jaką krytykuje nie mogła powiedzieć inaczej.

Dlatego dla pewności i spokoju Pani Poseł proponowałbym, aby rozpisując przetarg na wybór firmy, (jeżeli przetarg byłby wymagany) w warunkach przetargu od razu zapisać, jakie mają być wnioski końcowe audytu. I wtedy nowa władza będzie cała szczęśliwa i spokojna.

Po drugie nie byłbym na tyle odważny, aby porównywać gminę w Wielkopolsce z Warszawą.
"Co na taki pomysł dotychczasowi stołeczni urzędnicy? - Dobry audyt nikomu nie zaszkodził. Chyba tym, co mają coś do ukrycia. Jeśli tylko takie badanie ma służyć zdobyciu rzetelnych informacji, a nie politycznej nagonce, to oczywiście należy je przeprowadzić - mówi szef warszawskiego PiS Wojciech Dąbrowski."
I pod tym zdaniem mogę się podpisać. A nieoficjalnie?
"Nieoficjalnie stołeczni urzędnicy sugerują, że audyt Hanny Gronkiewicz-Waltz to zemsta za kontrole Lecha Kaczyńskiego."

2 komentarze:

katinka pisze...

Widze duza niekonsekwencje autora blogu: z jednej strony, ma za zle audyt jako zemste, z drugiej - za zle, ze audytu ciagle nie ma. A moze by zapytac urzednikow HGW, dlaczego zrezygnowali z audytu? I brak mi informacji, tak w ogole, co dalej z tym audytem. generalnie, troche to wszystko wyglada na czepianie sie i demonizowanie (zemsty lub obiecanek, prosze wybrac). Tak jakby dostarczanie dalszych informacji na ten temat mijalo sie z celem, bo prawdziwy cel zostal juz osiagniety: uderzyc w bufetowa. Nie przepadam za nia, ale nie lubie manipulowania mna, nawet gdy czytam bloga (i nawet gdy manipulacja jest niezamierzona, mam nadzieje). Pozdrawiam i licze na odpowiedz :)

pretm pisze...

@katinka

Tekst jest z grudnia 2006. Od tego czasu troszkę o tym audycie było informacji.

Przyznam, że ponieważ cała sprawa bardzo się przeciągnęła i nie było informacji prasowych to na dziś nie wiem jaki jest status tego audytu na tą chwilę. Bo podsumowania, żadnego nie było.

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.