2 gru 2006

Pracowity dzień HGW, czyli koronacja po warszawsku.

Na warszawskich stronach Dziennika plan Bufetowej na dzisiejszy dzień koronacji.

Najpierw zaprzysiężenie, potem wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza, kwiaty pod pomnikiem Stefana Starzyńskiego i spotkanie z dziennikarzami.

W okolicach 15.30 klucz programu czyli:
"o godz. 15.30 własnoręcznie włączy lampki na 27 metrowej choince stojącej na placu Zamkowym".
Ale to nie koniec. Nasza zapracowana Pani Prezydent zakończy dzień filmowo.
"Dzień zakończy prywatnym udziałem w gali z okazji Europejskich Nagród Filmowych".
I już wiadomo, dlaczego Lech Jaworski nie chciał przesunąć koronacji Dosi na Poniedziałek.
Choinka nie mogła czekać a zapalenie lampek przez "jeszcze nie prezydent" mogłoby być nietaktem.

I jeszcze jeden cytat:
"Do ostatniej chwili trwały ustalenia pomiędzy Platformą a urzędnikami miejskimi, czy do Pałacu Kultury Gronkiewicz-Waltz przyjedzie już prezydenckim czarnym volvo należącym do Ratusza, czy też jeszcze autem prywatnym.
Ostatecznie stanęło na tym, że panią - jeszcze nie prezydent - zabierze do PKiN ratuszowy samochód".
Platforma zamiast bić się o volvo mogła zagrać jak David Cameron (lider Parti Konserwatywnej), gdy odbierał nominację na lidera partii i wysłać panią Hanię na rowerze.

To w ramach wsparcia dla obietnic o rozbudowie ścieżek rowerowych.



I jeszcze jedna obietnica ze spotkania z dziennikarzami: HGW zbuduje stadion Legii. Stadion Narodowy pozostawia rządowi.

A pierwsza decyzja? Ustawienie telebimów, aby warszawiacy mogli oglądać mecz o mistrzostwo świata Polska – Brazylia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.